Post

Na rowerze do Glamiku


Wymyśliłam i wreszcie to zrobiłam. Pojechałam do klubu na
rowerze! Same plusy - zdrowo, oszczędnie i mam pewność,
że nie będę pić alkoholu (wszak Miesiąc Bez Alkoholu
nadal trwa!). Bawiłam się fajnie. Jakiś koncert był,
ale przegapiłam cały, bo siedziałam w drugiej sali
i zabawiałam gości przy barze. Czyli jak zwykle.
Wychodząc, spotkałam Michasia, który miał
być trzeźwy... ale nie był. A szkoda, bo w
ten sposób mnie znów rozczarował. Do
domku bezpiecznie na rowerze :)




Kategorie

prywatnie ( 845 ) imprezowo ( 559 ) UW ( 149 ) utopijnie ( 92 ) naukowo ( 78 ) konkurs ( 8 )

JP na facebook.com

Twitter