Post

W 1500 i w Glamiku


Wieczór miał być spokojny, ale alkoholowo udany. I
taki w zasadzie był. No, może z tym "spokojny" nie
do końca wyszło... Ale cóż... Najpierw wpadliśmy
z Gackiem do 1500 m2, gdzie grali jednak nie po
mojemu. A potem poszłam do #Glamik, gdzie
prawie nigdy nie grają po mojemu, ale są
zawsze jacyś znajomi. I tak się noc moja
udała, że do domu nad ranem dotarłam.






Kategorie

prywatnie ( 845 ) imprezowo ( 559 ) UW ( 149 ) utopijnie ( 92 ) naukowo ( 78 ) konkurs ( 8 )

JP na facebook.com

Twitter