Post

Marcin (za) rzadko mnie rozpieszcza


Niestety, za rzadko. Ale tego dnia postanowił inaczej. Zaprosił
mnie do siebie. I wiedziałam, że będzie jedzenie. Poza dobrą
zupą-kremem (a właściwie dwoma...) przygotował też
zapiekanę w cieście francuskim oraz makaron z
wołowiną. Wszystko pyszne. Szkoda, że o
tej porze musiałam to jeść... Tym
niemniej: dziękuję pięknie!




Kategorie

prywatnie ( 845 ) imprezowo ( 559 ) UW ( 149 ) utopijnie ( 92 ) naukowo ( 78 ) konkurs ( 8 )

JP na facebook.com

Twitter