Post

A noc była długa


Kiedy już myślałam, że dzień się dla mnie skończył, pojawił się on.
Czyli Kamil, którego jakiś czas temu poznałam w Glam, gdy był
tam pierwszy raz. Teraz pił sam, bo jakieś problemy ze swoją
dziewczyną ma. Dołączyłam. A potem przenieśliśmy się do
mnie do domu. Potem on na kebaba. Potem do sklepu.
Potem do niego do domu. Potem znów do mnie... I
się szczerze przyznam, że choć wieczór zaczął się
od porto, to skończył się na wódce. I to tak,
że części wieczoru już nie pamiętam ;)



W drodze na kebaba

Tego zdjęcia już nie pamiętam

Kategorie

prywatnie ( 845 ) imprezowo ( 559 ) UW ( 149 ) utopijnie ( 92 ) naukowo ( 78 ) konkurs ( 8 )

JP na facebook.com

Twitter