Post

Nie poszliśmy do Toro, gdzie ktoś przeciął tętnicę szyjną...


Może i dobrze, że tam nie dotarliśmy... Bo okazało się, że tej
nocy ktoś upadł na rozbite szkło i przebił sobie tętnicę szyjną
w Toro. Nas odstraszyła kolejka. Nie to, że była jakaś za
duża, za to tempo jej zmniejszania nas nie zadowoliło. I
dlatego w Glam wylądowaliśmy, gdzie nie tylko się jak
szalona wyskakałam, ale też Michauke i Wodzianka
poznali chłopców z Niemiec oraz Trynidadu i
Tobago. Myślę sobie, że smutno jest się do
Polski przeprowadzić z Trynidadu.




Kategorie

prywatnie ( 845 ) imprezowo ( 559 ) UW ( 149 ) utopijnie ( 92 ) naukowo ( 78 ) konkurs ( 8 )

JP na facebook.com

Twitter