Post

Sobota miała być spokojna


W sensie, że skoro piątek był krejzi, to nie ma sensu
szaleć znów. Miałam spędzić wieczór z Oskarem,
ale on się rozchorował. Więc wpadłam do Glam
z myślą, że na chwilkę. Ale potem pojawił się
Maciej, dalej Mateusz z jakimś Przemkiem
a potem wódka. Wypiliśmy sporo, tak że
Mateusz zniknął. Pojawił się za to sam
Kuba Duży, który oczywiście musiał
mnie podnosić... Było superfajnie.






Ludzie-zgony

Kategorie

prywatnie ( 845 ) imprezowo ( 559 ) UW ( 149 ) utopijnie ( 92 ) naukowo ( 78 ) konkurs ( 8 )

JP na facebook.com

Twitter