Post

W domu rodzinnym byłam


Pojechałam do domu rodzinnego. Taki finał wakacji. Mama, ma się
rozumieć, naciskała. Odpoczywałam, ma się rozumieć. Jadłam za
dużo, jak zawsze. Udało mi się wyjechać do Szczecina, żeby tam
poznać wreszcie na żywo Marcina. Wszystko zgodnie z planem.
No, poza powrotem, który okazał się straszny, bo musiałam
jechać TLK. Było masakrycznie i oczywiście starszym
ludziom przeszkadzało otwarte okno a klimatyzacji
nie ma. Fatalnie. No, ale udało mi się wrócić.

Zawsze robię syf w pociągu

Polska jest bardzo biedna

Ale mamy też nowoczesne pociągi

Babil. Tak prosił, żeby podpisać

Kupiłam. Czytam.

Nie można marnować czasu. Granty, granty. Zawsze granty

Zrobiłam zakupy. Przyjadą do Meliny w poniedziałek wieczorem

Moja mama lubi kubki ze śmiesznymi napisami

Kategorie

prywatnie ( 845 ) imprezowo ( 559 ) UW ( 149 ) utopijnie ( 92 ) naukowo ( 78 ) konkurs ( 8 )

JP na facebook.com

Twitter