Post

Clubbing bardzo smutny


Bonek wrócił z Władysławowa i bardzo chciał iść
na imprezy. Poszliśmy więc. Najpierw do mojej
przyjaciółki Gacek, potem do 1500 m2, potem
do Glam. A potem do Utopii, do Banku, do
Room13 i do Minusa. Wszędzie było źle,
nudno, pusto, albo już zamykali. Więc
źle, źle. A po drodze Bonek chciał
zjeść coś na mieście i padło na
naprawdę niedobre żarcie z
jakiegoś wózka na ulicy.



Kategorie

prywatnie ( 845 ) imprezowo ( 559 ) UW ( 149 ) utopijnie ( 92 ) naukowo ( 78 ) konkurs ( 8 )

JP na facebook.com

Twitter