Post

Kuba i Kacper w jednym pili domku


Ze mną, ma się rozumieć. Taka mała piątkowa rozgrzewka przed
nocą. Dla mnie zarazem wyjątkowa okazja zobaczenia Kubutka
pomimo moich wyjazdów ciągłych poza Warszawę no i Kacpra
który wyjątkowo w stolicy się znalazł. Same plusy. A że nam
najbardziej jakoś po drodze do Gryzę i Połykam, to tam to
spotkanie wyszło. Miło, ale spokojnie, bo ja do pracy!




Kategorie

prywatnie ( 845 ) imprezowo ( 559 ) UW ( 149 ) utopijnie ( 92 ) naukowo ( 78 ) konkurs ( 8 )

JP na facebook.com

Twitter